Roma Kowalska: Najbardziej inspirująca jest dla mnie natura, stąd tyle roślin i zwierząt w moich projektach

Ich wzorami można delektować się godzinami. Są piękne, a do tego wygodne i przyjemne w dotyku. Pościele White Pocket stworzone przez Romę Kowalską to coś więcej niż zwykłe produkty.

Kupując je wspierasz Stowarzyszenie „Piękne Anioły”,  które remontuje pokoje dzieciom z rodzin najuboższych.

Wierzysz, że dobro wraca? Pytam o to w kontekście Waszej działalności na rzecz Stowarzyszenia „Piękne Anioły”.
Tak, jestem przekona, że dobra energia zawsze do nas powróci w takiej czy innej formie.
W dzisiejszym świecie nie wszyscy mają równe szanse, a jako matka jestem szczególnie wrażliwa na los dzieci. Uważam, że mam dużo szczęścia w życiu i chcę pomagać tym, którzy mają go mniej. Krótko przed powstaniem marki przeczytałam reportaż o założycielkach Stowarzyszenia Piękne Anioły ( stowarzyszenie remontuje pokoje dzieciom z ubogich rodzin) , który zrobił na mnie ogromnie wrażenie. Gdy powstało White pocket postanowiłam, że będę wspierać tę ideę i przekazywać na ten cel 5 zł od każdej sprzedanej pościeli. Genialne jest to, że gdy moja firma się rozwija, ja przekazuję coraz większe kwoty na rzecz stowarzyszenia. Podwójna radość!
Twoje pościele są tak piękne, że chce się je powiesić na ścianie albo rozłożyć na ogrodzie i godzinami delektować się ich wyjątkowymi wzorami…jak one powstają?
Bardzo dziękuję. Proces powstawania wzoru nie zawsze jest taki sam. Czasem wzór jest przemyślany i zaplanowany, czasem pomysły powstają bardzo spontanicznie. Wszystkie wzory projektuję ze współpracy z grafikami ilustratorami. Od dłuższego czasu współpracuję z Aleksandrą Szpunar-Bućko, która pomaga mi „zmaterializować” moje wizje. Przedstawiam jej mój pomysł i potem wspólnie dochodzimy do finalnej wersji. Wzory najpierw są malowane ręcznie na papierze, później przenoszone do programu graficznego, a na koniec drukowane na materiale. Mogę śmiało powiedzieć, że proces projektowania to najprzyjemniejsza część mojej pracy.



Celebrujesz poranki? Mając taką pościel pewnie nie chce się z niej wychodzić…
Jestem typowym skowronkiem, więc rano nie wyleguję się za długo w łóżku i to ja budzę wszystkich domowników, którzy ze wstawaniem mają już dużo większy problem.W weekendy uwielbiamy za to całą rodziną dłużej zostać w łóżkach, bawić się, czytać książki i wygłupiać. Fajna, miękka pościel to podstawa w sypialni!
Decydując się na własny biznes, postawiłaś na jakość, bezpieczeństwo, etykę (cała produkcja odbywa się w Polsce). Nie miałaś pokusy, by pójść „po kosztach”?
Nie. Od początku chciałam, żeby produkty były dobrej jakości i były produkowane w Polsce. Tworzone przez ludzi, których praca jest należycie wynagradzana. Chciałam też mieć pewność, że w procesie produkcji nie będą uczestniczyć dzieci, co wcale nie jest takie rzadkie jeśli chodzi o fabryki na Bliskim Wschodzie. Produkcja np. w Indiach czy Chinach byłaby tańsza i łatwiejsza, ale podjęłam wysiłek i ryzyko, żeby wszystko powstawało u nas w kraju.Ważne również było dla mnie bezpieczeństwo, więc tkaniny z których szyjemy pościel, posiadają certyfikat Oeko-tex, który jest wiodącym w świecie znakiem bezpieczeństwa wyrobów włókienniczych. Bardzo się cieszę, że są ludzie którzy to doceniają i kupują nasze produkty.
Jak bardzo White pocket zmienił Twoje życie?
Zmienił je ogromnie. Decydując się na stworzenie swojej marki naprawdę nie przypuszczałam, co mnie czeka. Powtórzę za innymi przedsiębiorcami, że prowadząc swoją firmę nauczyłam się i doświadczyłam przez ten czas więcej, niż przez wszystkie lata pracy na etacie. Jestem swoim szefem, sama podejmuję decyzje, a każde moje działanie ma wymierny wpływ na moją markę. To uczucie sprawczości jest wspaniałe, a satysfakcja nie do przecenienia. Jeśli ktoś z czytelników myśli o założeniu swojej firmy – to moja rada jest taka – nie wahaj się! Najtrudniej jest podjąć decyzję i zacząć działać.
 Co jest najtrudniejsze w prowadzeniu własnej działalności?
Dla mnie najtrudniejsze jest odcięcie się od obowiązków związanych z firmą i znalezienie balansu między pracą, a życiem prywatnym i rodzinnym. Pracując na etacie wychodzisz o 16:00 czy 17:00 i zapominasz o pracy ( oczywiście nie zawsze ale jednak częściej się to zdarza), a mając swoją firmę jesteś niejako w pracy cały czas. Klienci piszą maile, wysyłają wiadomości na Facebooku czy Instagramie, więc nie można np. na weekend po prostu wyłączyć telefonu. Podobnie na urlopie – czasem niestety pomimo dobrej organizacji i planowania pewnych rzeczy i tak zdarzy się coś nieoczekiwanego i trzeba otworzyć komputer i popracować.


 Skąd czerpiesz inspirację?
Najbardziej inspirująca jest dla mnie natura, stąd tyle roślin i zwierząt w moich projektach. Pomysły można jednak znaleźć dosłownie wszędzie. Dużo buszuję w internecie i zapisuję na dysku wszystko, co wydało mi się interesujące, przykuje moją uwagę lub jest po prostu piękne.
 Jakie jest Twój ulubiony wzór pościeli?
Uwielbiam Kwiatowy sen, Kaktusy i Monsterę. Bliska mojemu sercu jest też dziecięca pościel Chmurki. Mam także swoich ulubieńców w nowo zaprojektowanych wzorach, które za jakiś czas pojawią się w sklepie. Już nie mogę się doczekać tego momentu- to jest zawsze dla mnie bardzo ekscytujące wydarzenie.
Czego możemy życzyć Tobie i Twojej marce?
Osobiście zdrowia i harmonii, a mojej marce nieustającego rozwoju.

Który wzór wybieracie? White Pocket.

Tagi: , , , , , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis