Olga Semkło: To jest sztuka- ile osób tyle gustów

Gdyby nie jej mężczyzna, świat nie poznałby prac Olgi. To miłość dodała jej odwagi, aby odkryć przed innymi swoją pasję. Niesamowity świat kolorów, emocji, tajemnicy…

Z artystyczną duszą trzeba się urodzić? Jak to było u Ciebie? Kiedy poczułaś się artystką?

Mój związek z pędzlem istnieje od wielu lat, wydaje mi się, że szybciej zaczęłam malować niż mówić.  Jednak nigdy nie czułam się artystką. Przez wiele lat malowałam i rysowałam nie ujawniając swojego talentu, aż do momentu, kiedy poznałam mojego obecnego mężczyznę. Dzięki niemu wszyscy znajomi dowiedzieli się o mojej pasji. Nie spodziewałam się tak pozytywnego odbioru, nie ukrywam, że to dodało mi wiary w siebie i bardzo zmotywowało!

Obserwując Twój profil na Instagramie czy Fanpage na Facebook-u widzimy roześmianą, piękną dziewczynę, która kocha to co robi. Czy  sztuka wywołuje u Ciebie także trudne emocje?

Oj tak! To co pokazuję światu to efekt końcowy pracy, którym się dzielę, bo jestem z niego dumna, ale sam moment tworzenia bywa czasem bardzo emocjonujący i zwyczajnie ciężki, zwłaszcza jak coś nie idzie po mojej myśli. Głównie jednak są to pozytywne emocje i ekscytacja.

Jeden z moich ulubionych obrazów Twojego autorstwa to twarz kobiety z elementami kwiatów, roślin. Napisałaś, że to Twój najbardziej wymagający obraz do te pory. Ile zajęło Ci stworzenie go?

To prawda, namalowanie ostatniego obrazu zajęło mi ponad 17 godzin. Jednego dnia obudziłam się z pewną wizją, wyjęłam płótno, usiadłam w piżamie przed sztaluga i zaczęłam malować. Byłam sama w domu i obiecałam sobie, że nie skończę, dopóki nie będzie idealny. Po 3 dniach stwierdziłam, że jednak nie musi taki być i na tym zakończyłam.

Co Cię inspiruje?

Inspiracji nie brakuje w dzisiejszym świecie. Otaczają nas piękne kolory, kształty, jemy pyszne jedzenie, chodzimy na wystawy, oglądamy filmy, podróżujemy, spędzamy czas z ludźmi, których kochamy. We wszystkim tym można znaleźć piękno, które chce się zachować na dłużej – na przykład w postaci obrazu.

Czy w dzisiejszym świecie łatwo być artystą? Czy tworząc bierzesz również pod uwagę sprawy komercyjne? Czy dana rzecz po prostu się sprzeda?

Jeśli pytasz czy łatwo jest zarabiać na byciu artystą, to ciężko mi odpowiedzieć, bo nigdy nie przykładałam do tego takiej wagi. Mam inne źródło dochodu, a malowanie w dalszym ciągu traktuję jako pasję, która zasila czasem moje konto. Nigdy nie malowałam rzeczy, których nie czuję, tylko dlatego, bo jest na to popyt. Może gdybym nie miała ” co do garnka włożyć”, to spojrzałbym inaczej na temat, ale na szczęście nie ma takiej potrzeby.

Jak reagujesz na krytykę?

Pamiętam jak dziś emocje związane z opublikowaniem pierwszego albumu z moimi pracami na Facebooku! Gdyby nie mój mężczyzna, to pewnie do tej pory większość z moich znajomych a nawet rodziny, nie dowiedziała się, że maluję.  Bardzo się denerwowałam jak ludzie to odbiorą, jak zareagują na mój różnorodny styl, na sklep internetowy. Ku mojemu zdziwieniu spotykam się głównie z pozytywnymi słowami, a jak pojawiają się słowa krytyki, to przyjmuję je do siebie, nie płaczę i nie tracę motywacji  To jest sztuka, ile osób tyle gustów.

Jakie są Twoje aktualne plany?

Ostatnio więcej czasu poświęcam na grafikę komputerową, studiuję i projektuję i to z tym wiążę swoją przyszłość.A to wszystko po to, by móc spełniać marzenia związane z kolejną pasją – podróżowaniem.

Zapraszam do świata Olgi.

Przeczytaj również: Miss Lapin: Rodząc się Artystą, zostałam wiecznie żywa.

Tagi: , , , , , , , ,

Powiązane wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Comments

    • Mariusz
    • 4 stycznia 2018
    Odpowiedz

    Znam Olgę osobiście, piękna i zdolna dziewczyna. Fajnie, że ją dostrzegliście!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

13 + 8 =

65 udostępnień