KALINA: Myślę o sobie jako o twórcy. Pisanie, śpiewanie, granie to moje narzędzia

„Czyste Szumienie” to muzyczny debiut KALINY. Jej płytę trudno zakwalifikować do konkretnego gatunku muzycznego, dźwięki, tak jak i słowa,wymykają się wszelkim definicjom. Zabierają nas w magiczny świat, w którym chce się zostać na dłużej.

Twoje debiutancka płyta ukazała się 22 września 2017 roku. Długo nad nią pracowałaś? Co czułaś, kiedy prace dobiegły końca?
Materiał, który znajduje się na tej płycie jest bardzo osobisty, dojrzewał we mnie od dawna, ale sam proces – od powstania pierwszej piosenki do momentu premiery płyty – to były prawie dokładnie dwa lata. Ogromnym przełomem był dla mnie moment, w którym dotarła do mnie tzw. płyta matka, po masteringu. Wtedy poczułam, że faktycznie dobijamy do końca procesu wydawniczego. Dla mnie jednak, pod względem artystycznym praca nad „Czystym Szumieniem” cały czas trwa i wchodzi w nowy etap – koncertów.
Czyste Szumienie” to płyta nieszablonowa, trudno ją zakwalifikować do jednego gatunku muzycznego. A Ty jak o niej myślisz? Umieszczasz ją w konkretnych kategoriach?
Nazywanie i przyporządkowywanie wolałabym zostawić słuchaczom. Roboczo nazwaliśmy ten gatunek kryształowym hippie pop’em. Trudno słowami mówić o dźwiękach, ale ta fraza chyba najlepiej oddaje klimat płyty. Staraliśmy się stworzyć coś świeżego, eksperymentalnego, utrzymanego jednak w ryzach piosenkowych, melodyjnych. Dzięki temu podejściu powstała płyta alternatywna, ale jednocześnie, jak się okazało, także przebojowa.
Twoje teksty można wielorako interpretować. Słuchając choćby utworu „Pamiętam Cię” za każdym razem mam wrażenie, że to opowieść o czymś innym. Ciekawa jestem jak powstają Twoje teksty?
Cieszę się, że tak mówisz, to ogromny komplement. Słowa miały dla mnie zawsze podwójne, potrójne znaczenie. Często też muzyka oddziałuje na nas w jakiś sposób, a tekst w zupełnie inny i na styku tych dwóch odczuć powstaje nowe skojarzenie i nowa interpretacja. Dlatego zawsze komponuję muzykę i jednocześnie piszę tekst.

Jaki masz stosunek do krytyki?
Koncentruję się w życiu na tym, co mnie wzbogaca, inspiruje. Krytyka, jeśli jest budująca, konstruktywna i wypowiedziana z troską, przestaje być krytyką, staje się wsparciem i bywa pomocna. Mówię „bywa”, bo często idąc właśnie „po prąd”, wyznaczamy nowe szlaki. Cała sprawa polega na tym, żeby być w zgodzie ze sobą i usłyszeć najgłośniej swój szept, a nie krzyk kogoś innego.
Tłem do Twojej muzyki są piękne teledyski. Sama tworzysz do nich scenariusze?
Pierwszy klip faktycznie w całości wymyśliłam, w drugim tylko występuję,ponieważ najważniejsza jest w nim moja energia i na tym szczególnie chciałam się skupić. Obraz jest dla mnie bardzo ważny i mam świadomość jego siły oddziaływania, jednak bycie jednocześnie twórcą i tworzywem to ogromny wysiłek, m.in. też dlatego z wielką przyjemnością zapraszam do współpracy innych artystów.
Co o Twojej muzyce myślą przyjaciele, bliscy? Wspierają Cię?
Siłą, która mnie niesie, są moi słuchacze i tworzę właśnie z myślą o nich. Przyjaciele i bliscy są od przeżywania wspólnie życia i najbardziej lubię z nimi rozmawiać o emocjach i sprawuneczkach dnia codziennego. Niektórzy odnajdują siebie lub mnie w piosenkach z płyty i widzę, że to dla nich ważne.
Jesteś nie tylko piosenkarką, ale także aktorką i scenarzystką. Gdzie widzisz siebie w przyszłości?
Myślę o sobie jako o twórcy. Pisanie, śpiewanie, granie to moje narzędzia. Chciałabym móc dalej tworzyć, zadawać pytania i dawać coś ludziom. I żeby jeszcze chcieli to brać, to byłoby pięknie.

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis
58 shares