MOZI: Drewno jest materiałem klasycznym i naturalnym, odnajdzie się prawie w każdym wnętrzu

Monika, Ziemowit i Ania wspólnie projektują meble i tworzą rzeczy niebanalne. Do swojego warsztatu zapraszają kobiety, aby pokazać im, że stolarka to nie tylko męskie zajęcie.

Co to znaczy, że „MOZI NIE MUSI” ?
Wymyślił to nasz kolega który projektował nam stronę internetową i już tak zostało:)
Opowiedzcie o sobie, kto stoi za tym projektem?
MOZI powstało w 2013 roku. Początkowo tworzyli je tylko Monika i Ziemowit, którzy poznali się jeszcze w Liceum Plastycznym w Gdyni, później dołączyła Ania. Razem projektujemy i realizujemy nasze własne pomysły rozwijając markę, ale też działamy na zasadzie studia projektowego, realizując różne projekty. Najbardziej cenimy sobie pracę w litym drewnie, jest nam najbliższe. Zanim zaczęliśmy wspólną pracę, każde z nas robiło coś innego. Monika, po studiach przez wiele lat projektowała ubrania dla dużej firmy odzieżowej, jednocześnie współpracując z firmami produkującymi stare meble Gdańskie- jako dyplomowany snycerz rzeźbiła dla nich dekoracyjne elementy, których stolarz nie był w stanie wykonać. Ziemowit, po rzeźbie realizował własne projekty, współpracował z wieloma instytucjami kulturalnymi, w dużym stopniu poświęcił się również edukacji, natomiast Ania jest architektem wnętrz. Gdy MOZI funkcjonowało jeszcze tylko w sferze bliżej nieokreślonych planów, zawsze chcieliśmy mieć swoją własną pracownię- warsztat, ponieważ oprócz projektowania bardzo pociągało nas własnoręczne wyprodukowanie przedmiotów. Dzięki temu dzisiaj jesteśmy niezależni.


Stolarz kojarzy się z męskim zawodem, tymczasem Wy organizujecie warsztaty dla kobiet. Kto do Was przychodzi? I co chcecie przekazać uczestniczkom?
Warsztaty są dla wszystkich dziewczyn, pań, które mają chęć działania, ale nie mają miejsca albo narzędzi, a czasami brak im po prostu pewności siebie, ponieważ z reguły w tego typu pracach są wyręczane przez mężczyzn. Przychodzą do nas bardzo różne osoby: od studentek wzornictwa czy architektury po Panie, które zawsze pociągały tego typu prace, ale nie miały gdzie się zrealizować. Jest też grupa dziewczyn, które po prostu chcą rozwinąć swoje umiejętności. Chcieliśmy zerwać ze stereotypem, że praca w drewnie jest tylko dla mężczyzn. Na początku naszej działalności warsztatowej zajęcia były koedukacyjne, ale zauważyliśmy, że Panowie naturalnie wyręczają Panie, chcą pomagać:), przez co damska cześć warsztatowiczów ustępowała pola, tracąc na tym. Jedna z dziewczyn podeszła do Ziemowita i zapytała wprost czy jest możliwość zorganizowania takich zajęć tylko dla dziewczyn i uznaliśmy, że to świetny pomysł. To taka pozytywna dyskryminacja, zresztą prowadzący to w ⅔ dziewczyny, jedynym facetem na warsztatach jest Ziemowit, więc bywa zabawnie:) W ciągu dwudniowych warsztatów dla osób początkujących, uczestniczki poznają trochę teorii, dostają dawkę praktycznych informacji np. jakie drewno kupować i gdzie, uczą się korzystać z takich narzędzi jak piły stołowe, zagłębiarki, ukośnice, tokarki. Po dwóch dniach każda z dziewczyn wychodzi w własnym zrealizowanym projektem, z reguły jest to mały prosty zydelek. Wiele osób później realizuje już swoje własne pomysły, rozwija się i przede wszystkim nabiera pewności siebie.
W Waszych pracach oprócz perfekcji i oryginalności, czuć luz, uśmiech, poczucie humoru. Rozbawiła mnie choćby Wasza kolekcja „bandytów do wieszania”. To zamierzone działanie?
Nie jest to zamierzone działanie, wynika to raczej z naszych charakterów i usposobienia, co ma odbicie w naszych projektach i stylu:)
Z jakimi materiałami dobrze łączyć drewno?
Według nas drewno jest materiałem klasycznym i naturalnym i odnajdzie się prawie w każdym wnętrzu. Bardzo dobrze “zmiękcza” i ociepla przestrzeń, odnajdzie się też w przestrzeni publicznej.
Dobrze funkcjonuje w otoczeniu betonu czy metalu, działając na zasadzie kontrastu materii. Drewniane meble czy dodatki to dobra inwestycja, bo to raczej nie wychodzi z mody.
Stworzyliście ciekawy projekt dla Muzeum Miasta Gdyni.
W projekcie tym miały być proste siedziska, a powstały drewniane fotele na schody. Liny użyte do wyplecenia siedzisk, mają funkcję nie tylko estetyczną, ale również praktyczną , nawiązują do nadmorskiego klimatu miasta, przypominają liny cumownicze, a przede wszystkim sprawiają, że nie jest zimno jak się siedzi na betonowych schodach. Siedziska zachęcają spacerowiczów do odpoczynku w otoczeniu muzeum.

Macie swoje rytuały związane z pracą z drewnem?
Nie mamy żadnych rytuałów, choć mamy pewne schematy pracy. Na przykład mamy odwróconą kolejność działania, czyli z reguły jak mamy pomysł na nowy mebel, najpierw go robimy, tzn tworzymy prototyp 1:1 zamiast tworzyć wizualizację. Daje to możliwość dokładnego przeanalizowania, zrobienia poprawek, często robimy kolejny i dopiero jak jesteśmy w pełni zadowoleni, to powstają wizualizacje i właściwy mebel. Mamy taką możliwość dzięki temu, że posiadamy własny warsztat i w każdej chwili możemy coś zmienić czy poprawić. Nie musimy zlecać wykonania prototypów, przyspiesza to bardzo proces i realizację zleceń i mamy też pełną kontrolę nad każdym etapem.

Zdradzicie nam swoje plany na rok 2018?
W 2018 chcielibyśmy rozwinąć nasz działalność związaną z realizacją projektów związanych z przestrzenią miejską, bardzo nas interesuje aspekt codziennego otoczenia właśnie w przestrzeni miasta. A reszty nie zdradzamy:)
Tagi: , , , , , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis