Małgosia Gibas-Grądman: LAS I NIEBO odzwierciedla mój styl życia, powstało jako naturalne, intuicyjne połączenie moich zainteresowań…

Małgosia za pomocą rysunku snuje opowieść o świecie bliskim naturze i pełnym harmonii. Swoimi pracami przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Beztroskę, spokój, ciepło.

Twoje prace przenoszą w inny, piękny świat. Świat bliski naturze i harmonii. Jak narodził się pomysł na Las i Niebo?

To świat, za którym tęsknię. Tak jak napisałaś – bliski naturze i harmonii. W codziennym pędzie, żyjąc w mieście, mam go nieustannie przed oczami. Widzę go wyraźnie, czuję i słyszę. I przy każdej możliwej okazji czmycham do niego. Zostawiam za sobą całą masę spraw i przedmiotów, o których zwykło się dziś mówić „niezbędne”. Tymczasem one są zbędne, a zbyt duże ich nagromadzenie skutecznie potrafi zasłonić istotę życia, bycie tu i teraz. Należę do ludzi, dla których kontakt z przyrodą, możliwość jak najczęstszego przebywania blisko niej jest czymś koniecznym, aby czuć się komfortowo. Nie trzeba nic robić, wystarczy być. Mam wrażenie, że to uczucie wzrasta we mnie z wiekiem. Gdy mam wejść do galerii handlowej – jestem chora, natomiast gdy mam wejść do lasu, czuję jakbym dostawała najpiękniejszy prezent. Natura pozwala mi naładować akumulatory, jest nieodłącznym elementem życia mojej rodziny. Zakładając firmę chciałam, aby wszystko co z nią związane wywoływało wyłącznie miłe, ciepłe uczucia, aby wywoływało uśmiech na twarzach klientów.

LAS I NIEBO odzwierciedla mój styl życia, powstało jako naturalne, intuicyjne połączenie moich zainteresowań, miłości do natury, projektowania i rysunku.


Jak się domyślam, największą inspirację stanowi dla Ciebie sama przyroda. Opowiedz dokładnie, jak wygląda proces tworzenia kolekcji?

Kolekcje, które pokazałam do tej pory, powstały w różnym czasie i w różnym tempie pracy. Bywa tak, że przez dłuższy czas zarządzam codziennymi sprawami związanymi z prowadzeniem firmy, opierając się po prostu na tym, co już powstało. Innym razem siedzę po nocach i dużo rysuję, myśląc o nowym projekcie. Nie kieruję się porami roku, podziałem na kolekcje SS i AW. Pokazuję coś dopiero,gdy czuję, że jest gotowe, w końcu filozofia firmy zgodna jest z nurtem slow, więc – bez pospiechu 😉 Pomysł na nowy projekt może pojawić się w dowolnym czasie. Często robię zdjęcia, lubię w ten sposób zatrzymywać chwile, jak w szkicowniku. Czasem, złapana nawet aparatem telefonu sytuacja, staje się początkiem dla nowego pomysłu. Projektując dbam o to, aby wszystko było spójne, aby nawiązywało do idei marki.

Bardzo spodobały mi się Twoja pościele z kolekcji „Kto tu mieszka”. To jak duża, niesamowita bajka dla dzieci. Co najmłodsi myślą o Twoich pracach? Jak uważasz, czy dla dzieci estetyka jest tak samo ważna jak dla dorosłych?

Głęboko wierzę, że magia dzieciństwa polega min. na tym, że dzieci odbierają wszystko
bardziej intensywnie, bardziej sensualnie niż dorośli. To jest niepowtarzalny moment w życiu człowieka – potem, z wiekiem, takie doznania bledną, zmieniają się z wielu powodów. Dlatego z zachwytem patrzę na dziecięce emocje, ich radość i szczerość w odbieraniu świata. Sama staram się w sobie takie dziecko pielęgnować, bo łatwiej i piękniej można dzięki temu przeżywać każdy kolejny dzień.

Często dorośli mówią mi, że dzięki moim pracom wracają do nich rozmaite wspomnienia z dzieciństwa, przeważnie sielskie, ciepłe, związane z wakacjami na wsi i beztroską. Zobaczyć uśmiech na twarzy klienta – to dla mnie bardzo cenne. Ja sama widzę w tych pracach moje dzieciństwo.
Dzieci pozytywnie odbierają moje projekty. Może wynika to z faktu, że te projekty nie są infantylne. Świat przyrody jest przepiękny, barwny i idealny. Nie trzeba go dosładzać ani pudrować. Moim zadaniem jako projektanta jest ubrać go w odpowiednią formę graficzną.

Ostatnio w Twoim sklepie znalazła się także odzież. Moda to jest kierunek, w którym zamierzasz dalej podążać?

Nie upieram się przy tym, na razie zaproponowałam dwa modele ubrań, w których sama czuję się komfortowo. Na pewno projektowanie elementów wystroju wnętrz dalej stanowić będzie bazę marki, ale dobrze jest otworzyć się na inne możliwości. Bez ciśnienia.

Bierzesz udział w branżowych targach, co takie spotkania dają twórcom?

Na co dzień pracuję sama, spędzam dużo czasu przed monitorem komputera. Wyjście do ludzi, spotkanie twarzą w twarz, obserwowanie reakcji na moją pracę jest niezastąpione. Czym innym jest pokazanie w internecie zdjęć produktów, czym innym dotknięcie ich na żywo. Bardzo zależy mi na jakości moich produktów, na tym, aby każdy detal był dopracowany i przemyślany. Chciałabym, aby rozpakowując przesyłkę czy właśnie oglądając produkty na targach, klienci byli zauroczeni, a przynajmniej zadowoleni. Chciałabym ich trochę porwać do tego mojego rysunkowego świata. Często poznaję osobiście osoby, z którymi koresponduję na Fb czy Instagramie.
Udział w targach to dla mnie także okazja do porozmawiania z innymi wystawcami. Ci ludzie tak jak ja, odważyli się pokazać swoje pomysły światu, dzięki rozmowom z nimi wiele się uczę. Niektóre z tych znajomości przeniosły się na życie prywatne, co jest bardzo miłe.

Którą z kolekcji lubisz najbardziej?

Chyba Kwiaty polne, ale do Ptaków i Motyli też mam sentyment.

Czego możemy Ci życzyć w nowym roku?

Zdrowia i miłości.
I tego też życzę Redakcji 🙂

LAS I NIEBO znajdziecie tutaj.

KONKURS! Małgosia chce podarować odrobinę swoje świata także Wam, drodzy Czytelnicy! Na naszym Fanpage znajdziecie konkurs, a w nim do wygrania przepiękne poszewki od LAS I NIEBO.

Tagi: , , , , , , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis
39 shares

Jeśli podoba Ci się nasza strona, to kliknij: