MAKEHEELSHIGHER: Któregoś dnia wróciłam ze szkoły i stwierdziłam, że tak dłużej być nie może…

Paulina Grabowska, pod pseudonimem Makeheelshigher motywuje już prawie 70tys. osób na Instagramie! Schudła 17 kilo, propaguje zdrowy tryb życia. Na swoim profilu umieszcza dietetyczne przepisy oraz fotografuje zrobione przez siebie potrawy. Chcesz poznać co zainspirowało ją do metamorfozy, którą przeszła? Jak sobie radzi bez słodyczy, fast foodów oraz czy uważa, że zdrowe odżywianie jest drogie?

Na Twoim Instagramie możemy oglądać zdjęcia zdrowych różnorodnych dań i przepisów. Fit słodycze, desery, ciasta. Z opisu Twojego profilu wynika, że schudłaś 17 kg! Aktywność fizyczna rozpoczęłaś w 2013 r. Zapewne wszyscy są ciekawi jak rozpoczęłaś taka zmianę w swoim życiu?

Przez wiele lat miałam problemy z akceptacją siebie, mnóstwo rzeczy mi się w sobie nie podobało, czasem pojawiały się również docinki ze strony rówieśników. Było mi z tym źle, a jednocześnie nie robiłam nic, by to zmienić, z wyjątkiem epizodycznych, niezbyt przemyślanych diet, które nie przynosiły zbytnich efektów i w których ciężko było mi wytrwać.
Któregoś dnia wróciłam ze szkoły i stwierdziłam, że tak dłużej być nie może. Tak jak stałam, w jeansach i swetrze (!) odpaliłam trening Ewy Chodakowskiej i…o mało nie umarłam na dywanie przed ekranem komputera. Nie przyniosło mi to żadnej przyjemności, ale od tego dnia, moja przygoda ze sportem trwa do dziś, choć już od dawna w zupełnie innej formie. Zmiany w diecie przychodziły stopniowo, popełniłam w tym czasie mnóstwo błędów, wraz z czasem przychodziła wiedza i świadomość. Znalazłam w tym sposób na siebie i teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że uwielbiam to, co robię, inaczej już nie chcę i chyba też nie umiem.

No i jest, mój pierwszy chleb, czyli bezglutenowy, z samej kaszy gryczanej! Zbierałam się do niego od dobrych dwóch lat, nie przesadzam 😄 Wrażenia? Powiem tak: jest pycha, jest cudownie chrupiący z wierzchu i mięciutki w środku, robi się go wbrew pozorom bardzo łatwo, ale w moim odczuciu nie wygrywa z dobrej jakości chlebem żytnim. Co to oznacza? Że zdecydowanie jest wybawieniem dla bezglutenowców, że cudownie było się zbudzić jego zapachem przed śniadaniem w wolny dzień (tak, nastawiłam budzik, włączyłam piekarnik, a za godzinę znowu zadzwonił budzik i wtedy piekarnik wyłączyłam 😅), ale nie powiem, że będę go teraz piekła co drugi dzień 😄 Chociaż mam jeszcze kilka pomysłów na wariacje na temat tego chlebka, więc w wolne weekendy (niestety, jeszcze przez dłuuugi czas będę dzielić weekendy na wolne i zajęte 😭) na pewno będzie czasem wpadał 😍 A Wy? Próbowaliście? Jakie odczucia? A może tak jak ja za każdym razem widząc takie zdjęcie, myślicie sobie "kurde, muszę się wreszcie do tego zabrać"? 😄

A post shared by Paulina Grabowska (@makeheelshigher) on

Ciągle wokół są pokusy w postaci niezdrowych produktów. Czy im ulegasz? Czy całkowicie zrezygnowałaś z fast-foodów, słodyczy?

Na co dzień zrezygnowałam z nich całkowicie. „Od święta” zdarza mi się po nie sięgnąć, choć przyznam, że wolę dobrej jakości burgera lub kawał pysznej pizzy niż fast foody z popularnych sieciówek – nie jadłam w nich od kilku ładnych lat! Uważam, że przy dobrze zbilansowanej diecie takie zachcianki występują rzadko, chociaż na początku rzeczywiście wymaga to dużo silnej woli, zmiany nawyków i przyzwyczajenia. Warto w tym miejscu również zauważyć, że zdrowe odżywianie nie oznacza nudnych, monotonnych posiłków bez smaku – staram się to pokazywać na moim Instagramie każdego dnia.

Każdy początkowo ma wielki zapał w strefie healtylifestyle. Idzie na zakupy, wypełnia koszyk po brzegi owocami, płatkami owsianymi, warzywami, produktami z pełnego ziarna. Kupuje karnet na siłownie. Co zrobić gdy zapał mija? Pofolgowaliśmy sobie przez tydzień-dwa. Jak wrócić na właściwe tory?

Do tego, co się lubi, chce się wracać. Kinomaniak po powrocie z wakacji pod namiotem nie musi szukać motywacji, by obejrzeć najnowszy film. Jeżeli osoba, która kocha konie złamie nogę i przez to ma kilka tygodni przerwy, zaraz po zdjęciu gipsu biegnie do stadniny i nie szuka do tego motywacji. Jeżeli więc na siłownię idziemy jak na skazanie, a na myśl o czekającym nas w lunch boxie kurczaku z ryżem ściska nas w gardle – może warto się zastanowić, czy robimy to dobrze? To ma być przyjemność, hobby, styl życia. Po pewnym czasie, kiedy nawyki zostają już utrwalone, przyrządzenie sobie pudełka z jedzeniem do pracy staje się tak samo naturalne jak umycie zębów przy porannej toalecie – nie zastanawiam się, tylko to robię.

Czy zgadzasz się z poglądem, iż zdrowe odżywianie jest drogie?

Może być drogie, choć nie musi. Na samym początku wystarczy przenieść część swoich wydatków na inne produkty: z coli na wodę, z drożdżówek na chleb na zakwasie, z fast fooda w barze na obiad przygotowany w domu. Mam znajomych, którzy codziennie jedzą obiad na mieście – mój przyniesiony w pudełku nie kosztuje często nawet połowy tego, co ich porcja. Zakupy trzeba robić z głową – wcale nie musimy kupować wszystkich dostępnych na rynku superfoods, suplementować się każdą nowością, jaką podsuną nam media, codziennie jeść łososia. Nie chia, to rodzime siemię lniane. Nie quinoa, to sporo tańsza kasza jaglana. To, co mogę podpowiedzieć od siebie to również wybieranie produktów sezonowych oraz robienie zakupów przez internet. Łatwiej wówczas znaleźć kody rabatowe i promocje. Na swoim telefonie mam też aplikacje praktycznie wszystkich supermarketów i mniej więcej raz w tygodniu je przeglądam – żadna promocja mi nie umknie.

Dużo osób w dzisiejszych czasach żyje na tzw.pudełkach. Co możesz zaproponować osobom, które rozpoczynają swoja przygodę ze zdrową żywnością np. na szybkie i zdrowe śniadanie w 5 minut, które można wrzucić do torebki?

Od dłuższego czasu jem śniadania białkowo-tłuszczowe i bardzo mi odpowiada taka opcja. W uproszczeniu oznacza to, że słysząc      „śniadanie” myślę „jajka”, a skoro mowa o śniadaniu na wynos, to może muffiny jajeczne? Wystarczy wymieszać jajka z przyprawami i  dowolnymi dodatkami – posiekanymi warzywami (świetnie sprawdzają się tu pieczarki, cukinia, cebulka, papryka, ale możliwości są praktycznie nieograniczone), wędliną pokrojoną w kosteczkę, ewentualnie żółtym serem. Pokrojenie i wymieszanie tych składników zajmuje maksymalnie trzy minuty. Następnie, kiedy muffiny siedzą w piekarniku, mamy około 20 minut dla siebie – to czas, który można spożytkować na poranną toaletę czy makijaż. Nic nie stoi również na przeszkodzie, by przygotować takie śniadanie poprzedniego dnia wieczorem. Można? No raczej! 🙂

Skąd bierzesz inspiracje na nowe przepisy?

Obserwuję w internecie mnóstwo kreatywnych osób – zaczynając od Instagrama, przez fanpage na Facebooku, aż po blogi kulinarne. Do tego naprawdę lubię kombinować w kuchni, więc jeżeli mam na coś ochotę – po prostu to tworzę. Paradoksalnie, nie tylko świat fitnessu może natchnąć do zdrowego gotowania – jeżeli kochamy pizzę, burrito, czy bułki słodkie, to dlaczego by nie spróbować tego trochę „uzdrowić”?

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis