Łukasz Kaczmarek: Łączenie rodzicielstwa z siatkówką to dla mnie wielkie szczęście

Młody, niesamowicie zdolny i przy tym skromny siatkarz. Jak przyznaje, nigdy nie miał planu B, bo siatkówka to właśnie to, co kocha robić. Nam opowiedział o swoim przepisie na sukces, ulubionych sportowcach i o tym, co zmieniło w jego życiu pojawienie się maleńkiej Kalinki.

Z pewnością można powiedzieć, że osiągnąłeś duży sukces. Jesteś gwiazdą Cuprum Lubin, reprezentowałeś też Polskę na Mistrzostwach Europy. Czujesz się spełnionym siatkarzem?

Myślę, że na pewno nie czuję się spełnionym siatkarzem, bo póki co nic wielkiego nie osiągnąłem. Bardzo się cieszę z tego w jakim miejscu teraz się znajduję, ale dalej chcę się piąć do góry i osiągać sukcesy, co się wiąże z wieloma wyrzeczeniami i ciężką pracą.

Pamiętasz moment, kiedy poczułeś, że sport to jest droga, którą chcesz iść?

Chyba od urodzenia, od zawsze sport był u mnie na pierwszym miejscu. Od małego żyłem w przekonaniu, że sport a dokładnie siatkówka, to będzie moje przyszłe źródło utrzymania. Przede wszystkim jednak robię to, co sprawia mi mega przyjemność.

W jednym z wywiadów powiedziałeś, że aby osiągnąć sukces potrzeba dużo pracy i walki. Sam talent nie wystarczy. Co jeszcze Twoim zdaniem powinien mieć dobry siatkarz?

Pracowitość to zdecydowanie podstawa. Bez ciężkiej pracy trudno osiągnąć sukces. Moim zdaniem również ważną cechą jest wiara we własne umiejętności, dzięki temu nie obawiasz się przeciwnika. Wierzysz w siebie i po prostu czujesz, że dasz radę…To daje ci przewagę nad rywalem.

Zdarzyło Ci się mieć chwile zwątpienia, kiedy myślałeś, żeby to wszystko rzucić?

Absolutnie nie.

Niedawno na świecie pojawiła się Twoja córeczka Kalinka. Jak sam powiedziałeś, Twoja praca  wymaga wielu poświęceń, łatwo to połączyć z rodzicielstwem?

Tak, to prawda, urodziła mi się córka. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy i  to Kalinka daje mi takiego dodatkowego powera i motywację. Łączenie rodzicielstwa z siatkówką nie jest dla mnie żadnym wielkim wyzwaniem, tylko szczęściem.

Sportowcy, których podziwiasz to…

Jeśli chodzi o siatkarzy to zawsze moim wzorem był Mariusz Wlazły. A jeśli chodzi o wszystkich sportowców, to zdecydowanie Cristiano Ronaldo. Jest przykładem sportowca, który  swoje sukcesy zawdzięcza ciężkiej pracy. Podziwiam go również za chęć pomagania i udzielania się w akacjach charytatywnych.


Gdyby nie siatkówka to pewnie wybrałbyś…

Szczerze… nie myślałem o tym.

Niedługo będziemy świętować sylwestrową noc. Czego życzysz sobie na ten Nowy Rok 2018?

Na Nowy Rok chciałbym życzyć sobie  przede wszystkim zdrowia, bo ono jest najważniejsze.

 

Tagi: , , , , , ,

Powiązane wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Comments

    • Ewa
    • 28 grudnia 2017
    Odpowiedz

    Życzę dalszych sukcesów;)

    • Renata
    • 13 stycznia 2018
    Odpowiedz

    Super siatkarz!🙆😃

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

5 × 4 =

103 udostępnień