Krzysztof Bożek: Wiedzieliśmy, że to co robimy jest dobre, ale nie spodziewaliśmy się tak wielkiego sukcesu i rozgłosu

Wegańskie burgery z dodatkiem pokrzywy lub czosnku niedźwiedziego? Takie smakołyki znajdziemy w Krowarzywie, stworzonej przez dwóch przyjaciół. Ich jedzenie leczy nie tylko ciało, ale także duszę. Dziś Krowowarzywę możemy odwiedzić w kilku miastach w Polsce.

 

Wegańskie burgery to wyraz tęsknoty za mięsem? (śmiech)

 

W pewnym sensie tak, chociaż nie do końca za mięsem, ale raczej za formą jedzenia, w której w dobrej bułce znajduje się smaczny kotlet z dużą ilością dobrego sosu.

Kiedy w 2013 realizowaliście swoje marzenia o małej knajpie z pysznym, zdrowym i „etycznym” jedzeniem, spodziewaliście się, że osiągnięcie aż taki sukces?

Otwieraliśmy z przekonaniem, że stworzymy mały lokal, w którym sami będziemy mogli zjeść smacznie i bez mięsa. Brakowało takiego miejsca w Warszawie, a tym bardziej w innych miastach w Polsce. Odbiór naszych burgerów był tak fantastyczny, że dostawaliśmy nagrody w konkursach na najlepsze burgery, pokonując nawet te mięsne. Weszliśmy nawet na samą górę zestawienia Tripadvisor dla restauracji w Warszawie, gdzie wyprzedziliśmy ponad 2500 innych miejsc. Klienci stali w długich kolejkach i domagali się, żebyśmy otworzyli kolejny lokal w Warszawie i innych miastach w Polsce. Wiedzieliśmy, że to co robimy jest dobre, bo sami bardzo często jedliśmy nasze burgery, ale nie spodziewaliśmy się tak wielkiego sukcesu i rozgłosu.

Opowiedzcie jak zostaliście weganami?

Ja nie jem mięsa od prawie 20 lat, Hubert też. Dla mnie był to wybór przede wszystkim etyczny. W czasach liceum byłem wolontariuszem organizacji zajmującej się prawami zwierząt i ekologią, dlatego ten temat jest mi bliski od bardzo dawna.


Wasze potrawy adresowane są jednak nie tylko do wegan. Co „mięsożerca” zyskuje wybierając wegańskiego burgera?

Nasi klienci to w zdecydowanej większości ludzie na co dzień jedzący mięso. Myślę, że nasze produktu są dla nich zdrową alternatywą. Wybierają je, bo mają mniej kalorii, tłuszczu i po prostu dobrze smakują.

Jak powstają Wasze przepisy?

Przepisy bazują na produktach lokalnych i sezonowych. Wykorzystujemy kasze, strączki i polskie warzywa bulwiaste, a nawet czasem dzikie rośliny jadalne zbierane prosto z łąki. Burger z pokrzywą czy czosnkiem niedźwiedzim może wydawać się dziwny, ale jest naprawdę pyszny.

Czy Wasze jedzenie leczy?

Z całą pewnością jest zdrowsze niż inne burgery. Jest lżejsze, lepiej się trawi i zawiera bardzo dużą ilość błonnika. Myślę, że leczy też sumienie.

Na koniec powiedz jaki jest Twój ulubiony burger?

Ja najbardziej lubię nasze sezonowe pozycje, czyli Smaki Miesiąca. Niedawno rozszerzyliśmy też nasze menu o Wrapy i Bowle. Teraz składając zamówienie, wybieramy formę podania: Burger, Wrap czy Bowl, wiec ostatnio najczęściej wybieram Smak Miesiąca we Wrapie z dodatkowymi pieczonymi ziemniaczkami i coleslawem.

Tagi: , , , , ,

Powiązane wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Comments

  1. Odpowiedz

    uwielbiam takie zdrowie jedzenie. Czy ta knajpa jest też w Poznaniu?

      • Kamila
      • 28 stycznia 2018
      Odpowiedz

      Nie znalazłam i szkoda. Wege burger burakowy jest na Chwiałkowskiego 🙂 Krowarzywa zapraszamy do Poznania!

  2. Odpowiedz

    pychaa

  3. Odpowiedz

    Byłem tam kilka razy przy okazji odwiedzin brata w Warszawie i trzeba przyznać, że to fajne i smaczne miejsce. Oby więcej takich w Polsce!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

twelve + sixteen =

14 udostępnień