Katarzyna Jamiołkowska: To jak mieszkamy, żyjemy jest bardzo ważne, ludzie przebywający we wnętrzu muszą czuć się w nim dobrze

Z projektantką wnętrz porozmawialiśmy o jej pracy „od kuchni”, o najlepszych momentach w życiu projektanta oraz o tym, ile prawdy jest w twierdzeniu „szewc bez butów chodzi”.


Idealne wnętrza istnieją?

Oczywiście! Idealne wnętrze dla danej osoby. Tutaj zawsze trzeba podchodzić bardzo personalnie. To jak mieszkamy, żyjemy jest bardzo ważne, ludzie przebywający w danym wnętrzu muszą czuć się dobrze. Miejsce to musi być idealnie dostosowane do ich życia, przyzwyczajeń, potrzeb i gustów.

Przyznajesz, że najchętniej projektujesz kuchnie. Co mają w sobie te pomieszczenia?

Kuchnie uwielbiam, chyba ze względu na to, że kocham gotować. Lubię zastanawiać się, jak ktoś będzie funkcjonował w danym pomieszczeniu: jak będzie gotował, gdzie będzie przygotowywał potrawy, jak sprawić, by wszystko było pod ręką, a gotowanie było przyjemnością. W kuchniach funkcjonalność musi być  na pierwszym miejscu.




Jaką wagę przywiązujesz do obecnych trendów?

Z zaciekawieniem śledzę obecne trendy i nowości. Uwielbiam inspirować się nowymi rozwiązaniami i produktami. We wnętrzach jest tego coraz więcej. Myślę, że gdyby nie moda, trendy i nowości, człowiek by się nie rozwijał. Wydaje się, że na rynku jest już prawie wszystko, a jednak bardzo często wiele rzeczy jest w stanie mnie zaskoczyć. Oczywiście, we wszystkim trzeba mieć umiar i rozsądek.

Co czujesz po realizacji projektu? Dumę, satysfakcję, a może wręcz przeciwnie, coś byś jeszcze zmieniła?

Uwielbiam moment zakończenia projektu. To chyba najlepszy moment projektanta.
Jestem szczęśliwa, że wszystko co stworzyłam „na kartce” zostało zrealizowane. Wszelkie problemy staram się rozwiązywać na bieżąco, na etapie realizacji, by na sam koniec wszystko było jak trzeba.
Obserwując zadowolone twarze inwestorów, czuję ogromną satysfakcję, dumę i radość. Z każdego projektu staram się wyciągać jakieś wnioski na przyszłość i czegoś się uczyć 🙂 Każdy projekt to dla mnie nowe, ciekawe wyzwanie.

Zgadzasz się, że dobry projektant musi być też psychologiem, umieć rozmawiać z ludźmi, wsłuchać się w ich potrzeby?

Oczywiście. Jeśli projektuje się innym, trzeba poznać daną osobę, jej upodobania, to co lubi, jak żyje i co sprawia jej radość. Przy projekcie staram się tego wszystkiego dowiedzieć o swoich odbiorcach. Moje zadanie to sprawić, by człowiek w swym mieszkaniu czuł się jak najlepiej. By dom był miejscem wyciszenia i odpoczynku, a przebywanie w nim było przyjemnością.

Na swoim Fanpage często podkreślasz jak wiele znaczy dla Ciebie wsparcie bliskich osób. Praca projektanta bywa czasem stresująca, trudna?

Bez wsparcia bliskich mi osób, na pewno nie podjęłabym takiego kroku i nie byłabym tu gdzie jestem. Bliscy są dla mnie ogromnym wsparciem, motorem do życia i dalszych projektów. Myślę, że zawdzięczam im naprawdę dużo i cieszę się, że są przy mnie.




Opowiedz jak wygląda Twoje mieszkanie.

To dobre pytanie. Obecnie jestem na etapie projektu swojego własnego mieszkania i muszę przyznać, że nie jest to łatwe zadanie. ,, Szewc bez butów chodzi” – to prawdziwe stwierdzenie. Burza myśli, burza pomysłów, z których powoli wyłonił się projekt, który w pełni mnie satysfakcjonuje. Ciepło, przytulnie, nowocześnie to moje główne założenia. Sama jestem ciekawa efektu końcowego. Po zakończonej realizacji, projekt na pewno pojawi się na Fanpage.

Czego możemy Ci życzyć w tym rozpoczynającym się roku?

Chciałabym spotykać na swojej drodze jak najwięcej ciekawych i inspirujących ludzi, dla których będę mogła realizować projekty. Chciałabym ciągle się rozwijać i zawsze mieć taką radość i satysfakcję z projektowania jak w chwili obecnej!

Prace Kasi znajdziecie na Katrilo.

Autorką zdjęć, przedstawiających Kasię jest fotograf Anna Ulanicka.

Tagi: , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis