Jaś Sieiński: Lubię piwa mocno pokręcone. Takie, które chodzą po granicach smaków, stylów…

Jeśli świat piwa kończy się dla Was na kilku znanych markach, to koniecznie przeczytajcie rozmowę z Jankiem Sieińskim…Nam opowiedział o fascynującej przygodzie jaką jest piwowarstwo – pasji, która łączy ludzi.

Gdybyś miał podać wyznaczniki dobrego piwa byłyby to…
Na dobre piwo składa się wiele czynników. Wszystko zaczyna się już na etapie produkcji, na doborze odpowiednich surowców, później ogromne znaczenie ma sama instalacja i proces dystrybucji. To wszystko decyduje o tym, jaki produkt finalnie otrzymamy. Im świeższy i im mniej czynników zewnętrznych wpłynęło na jego strukturę, tym jest lepszy. Moim zdaniem, dużą rolę odgrywa doświadczenie osób tworzących browar.
A jako konsument, kiedy otrzymujesz już konkretny produkt, to na co zwracasz uwagę?
Jestem w tym kontekście nieco nieobiektywny i spaczony przez moją pracę, ale zawsze zwracam uwagę na to, czy produkt, który dostaję jest rzeczywiście tym, za co się podaje, czy może etykieta wcale nie współgra z zawartością. Przede wszystkim liczy się dla mnie smak….Ja osobiście lubię piwa mocno pokręcone. Takie, które chodzą po granicach smaków, stylów. To trochę jak z jedzeniem ostrych rzeczy, z czasem stajemy się coraz bardziej wymagający, szukamy coraz to większej intensywności.
Jak narodziła się u Ciebie ta fascynacja piwowarstwem?
To jest dosyć ciekawa historia. Kiedy sześć lat temu dostałem się na studia, niemal od razu zaciągnąłem się do samorządu studenckiego. Spotykaliśmy się tam co jakiś czas, organizowaliśmy imprezy tematyczne. Pamiętam jak raz ktoś przyniósł nieznany nam dotąd produkt, piwo niedostępne w każdym sklepie. Zaczęliśmy się zastanawiać, skąd ono pochodzi, jak powstaje, gdzie można je znaleźć. To mnie zaciekawiło i wciągnęło.Ta przygoda trwa już parę ładnych lat.

Aktualnie pracujesz w Ministerstwie Browaru w Poznaniu, opowiedz o tym miejscu.
Jest to jeden z pierwszych pubów poznańskich. Zaczęło się od samego sklepu, z którego po czasie narodził się właśnie pub. Moja praca polega na rozmowie z ludźmi, naprowadzaniu ich na nowe smaki. Jest grono osób, które znają ten świat i sięgają po to co lubią, ale jest też spora rzesza ludzi, którzy trafia tutaj przypadkowo. Moim zadaniem jest uświadomienie ich, że istnieje coś więcej niż dotąd znali. Wyprowadzenie z częstych błędów czy mitów związanych z piwem. Tak, w tej pracy najbardziej lubię kontakt z ludźmi. To miejsce bardzo zbliża. Tutaj nawiązują się nowe znajomości, przyjaźnie.
Opowiedz nam więcej o tych mitach.
Dużo osób uważa, że piwo to napój chmielowy, tymczasem chmiel to jedynie przyprawa, taka sama jak sól czy pieprz. Często powtarza się także legendy o dolewaniu wody do beczek z piwem. Tak naprawdę nie ma takiej fizycznej możliwości, aby doprowadzić tam wodę.
Jakie oryginalne piwa dostaniemy w Ministerstwie Browaru?
Za oryginalność piwa odpowiadają przede wszystkim dodatki: karmel, sól, soki owocowe. Świat polskiego piwa dorósł do tego, że powstał nawet browar, w którym dodaje się do piwa słód wędzony na owczym łajnie. Myślę, że to doskonale podsumowuje, jaki zakręcony to jest temat.
A Ty sam próbowałeś kiedykolwiek produkcji piwa?
Jestem tego bardzo bliski. Oczywiście na skalę domową, nie komercyjną. Wszystko będzie można śledzić na moim Instagramie (jasiowaty).
Jest to proste?
Tak. To jest jak gotowanie zupy. Wystarczy duży garnek, zakup odpowiednich surowców ze sklepu specjalistycznego. Jest to kilka godzin stania przy garach, ale efekt z pewnością jest tego wart. Kolejny etap to butelkowanie. Jest w tym wszystkim coś magicznego…
Jakie przyprawy dodasz do swojego piwa?
Mogę zdradzić, że będzie to mocne, wysokoprocentowe, palone, lekko czekoladowe piwo. To jest dopiero początek. Tego wyzwania podjąłem się wspólnie z moim szefem. Planujemy kilka serii mocnych, ciekawych piw.
Gdzie widzisz siebie za 5 lat?
Nie wiem. Szczerze nie wiem. Moje życie to ciągła zmiana, rotacja, dążenie za tym, co mnie w danym momencie zaciekawi, zainspiruje. Tak było z piwem, z organizacją eventów…
No własnie, brałeś udział w organizacji Juwenaliów, WOŚP. Takie pragnienie aktywności masz w sobie od zawsze?
Tak, zawsze lubiłem się rozwijać, przekraczać granice, poszerzać perspektywę. Uświadamiać sobie, że mogę więcej. Coś, co jeszcze rok temu wydawało mi się niemożliwe, teraz jest dla mnie codziennością.
Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis
65 shares