Jagoda Syrkiewicz – Kardiowersja: Już od najmłodszych lat rodzice uczyli mnie, że najważniejszą wartością, której nie można kupić jest zdrowie i życie

Studentka medycyny, która udowadnia, że w życiu można znaleźć czas na wszystko. Opowiedziała nam o swoich sposobach na szybkie przyswajanie wiedzy, fascynacji jogą i jazdą konną, a także o tym, dlaczego wspiera protest medyków.


Na początek obalmy kilka stereotypów na temat studenta medycyny, co to nie je, nie śpi, nigdzie nie wychodzi, tylko kuje. Jak jest w rzeczywistości?

Z chęcią obalę te stereotypy, mimo iż nauki jest sporo. Dużo osób postrzega w ten sposób studenta medycyny: nie śpi, bo siedzi po nocach; nie je, bo nie ma czasu, a jeśli już to pije energetyki oraz nie wychodzi, bo kuje. Jestem żywym przykładem, że jeśli się chce to można się wysypiać, dobrze jeść, a także znajdować czas na rozwój pasji i zainteresowań. W moim przypadku jest to joga, jazda konna oraz literatura niezwiązana z działką medyczną. Nauki, i to nie jest żaden mit, jest bardzo dużo, ale mimo to, nigdy przez całe studia nie zarwałam nocki. Wszystko to kwestia dobrego zarządzania czasem i przede wszystkim systematycznej nauki.

Jak sama mówisz nauki jest sporo. Masz jakieś sposoby na szybkie przyswajanie wiedzy?

Co do sposobu przyswajania wiedzy, to liczy się SYSTEMATYCZNOŚĆ !!! To przede wszystkim. Przed zaliczeniem/egzaminem staram się ułożyć plan działania. Dzielę materiał na części i rozpisuję na poszczególne dni, z zachowaniem kilku dni w zapasie, gdybym się jednak z czymś nie wyrobiła. Jak przerobię jeden temat, to w ciągu następnych dni go powtarzam, żeby mi z głowy nie wyparował. Kolejną rzeczą, która się u mnie sprawdza, to robienie notatek, ponieważ szybciej i łatwiej jest mi zapamiętać informację pisząc, a poza tym jestem wzrokowcem, więc wszystkie schematy, tabelki, chmurki ułatwiają mi przyswojenie wiedzy.

Popierałaś protest głodowy medyków?

Oczywiście popierałam i popieram nadal protest medyków, gdyż na dzień dzisiejszy nie mogę sobie wyobrazić, iż po kilkudziesięciu godzinach pracy można podejmować dobre decyzje. Decyzje, które mają wpływ na ludzkie życie.



Uprawiasz jogę, co daje Ci ten rodzaj aktywności?

Przede wszystkim w jodze odnalazłam wyciszenie i „just be in the moment”, czyli bycie obecnym i uważnym tu i teraz, co w dzisiejszych czasach smartfonów jest cholernie trudne. Regularna praktyka jogi pozwoliła mi przekroczyć ograniczenia mojego własnego ciała i umysłu. Jest to niesamowite, jak szybko można zauważyć efekty i progres. W jodze odnalazłam również spokój i uczę się jak uwalniać stres i napięcie, jakie gromadzi się we mnie podczas całego dnia, tygodnia.

Główny powód dla którego zdecydowałaś się studiować medycynę to…

Chęć pomocy ludziom. Już od najmłodszych lat rodzice uczyli mnie, że najważniejszą wartością, której nie można kupić, jest zdrowie i życie. I to właśnie skłoniło mnie to wyboru tak ważnego kierunku, jakim jest medycyna.

Będąc na piątym roku, już sporo wiesz o tym, co znaczy być lekarzem. Co dla Ciebie jest w tej pracy najtrudniejsze?

W tej pracy najtrudniejsze jest dla mnie to, iż czasem mimo ogromnego zaangażowania, wiedzy, a także sprzętu, nie można pomóc pacjentowi.

Co po studiach, zostaniesz we Wrocławiu?

Na pierwszym roku powiedziałabym bez chwili zastanowienia, że oczywiście zostanę we Wrocławiu. Jednak po odbyciu praktyk wakacyjnych w moim rodzinnym mieście, nie wykluczam powrotu. Poza tym niezrozumiała dla mnie polityka dotycząca miejsc specjalizacyjnych, może spowodować, że zostanę rzucona w jakiś inny zakątek świata.

Jesteś miłośniczką dobrej literatury, jakie książki polecisz naszym Czytelnikom na długie, zimowe wieczory?

Na pierwszym miejscu cykl książek z Jane Rizzoli i Maurą Isles mojej ulubionej autorki thrillerów medycznych Tess Gerritsen. Warto zauważyć, że autorka z zawodu jest lekarzem, co sprawia, że książki przez nią napisane są przesycone rzetelną wiedzą medyczną. Na drugim miejscu Shantaram – Gregory David Roberts – książka oparta na faktach, zabiera nas w podróż po Indiach, pokazuje nam poszukiwanie siebie, miłość, życie.

I mogłabym tak wymieniać jeszcze przez długi czas.

I jeszcze jedno pytanie, trzy miejsca, które warto odwiedzić we Wrocławiu to…

Najchętniej wymieniłabym trzy miejsca, w których moje kubki smakowe szaleją. Jednak Wrocław jest na tyle piękny, że warto wspomnieć o miejscach, które warto zobaczyć. Punkt pierwszy to Ostrów Tumski i punkt widokowy na Katedrze, w sezonie letnim warto odwiedzić Pergolę, na której znajduje się multimedialna fontanna oraz (nie byłabym sobą, gdybym pominęła to miejsce) – NANAN czyli cukiernia, w której desery to mini dzieła sztuki.

Tagi: , , , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis
48 shares