Ewa Rusin-Gazda: Miałam i mam wielką frajdę z robienia kosmetyków

Ewa, założycielka marki Domowy Kosmetyk, doskonale zna przepis na piękną i zdrową skórę. Jej wyjątkowe produkty pochodzą prosto z natury! Nam opowiedziała m.in. o tym, jak to się wszystko zaczęło, jak tworzy kosmetyki i kto jest ich pierwszym…testerem.

Twoja historia nadaje się na scenariusz filmowy…po 30 latach pracy jako księgowa zaczęłaś tworzyć własne kosmetyki. To zaskakujące…jak to się stało?
Filmu nie polecam nakręcać. Taka biografia na pewno byłaby nudna.
A jak się zaczęła przygoda z wytwarzanie kosmetyków – zapewne znasz to powiedzenie  „potrzeba matką wynalazku”. Miałam bardzo suchą skórę. Wciąż miałam wrażenie, że pęka mi a to na plecach, a to na barku…. Głowa wciąż swędziała. Twarz łuszczyła się. Używałam wówczas jak większość komercyjnych kosmetyków popularnych marek. Myłam się w żelach czy pseudo mydłach w płynie. Zużywałam tony balsamów do ciała, odżywek do włosów i nadaremnie. Skóra swędziała, łuszczyła się. Zaczęłam szukać w Google i okazało się, że taki problem mają setki, a nawet tysiące ludzi. Pomyślałam wówczas – czas rzucić te świństwa. Przecież kiedyś takich problemów nie było. Trafiłam na form mydlarz. Długo podczytywałam ich. W końcu odważyłam się i zrobiłam pierwsze mydło. Potem przyszła kolej na skrub. No i tak poleciało. Oczywiście dużo czytałam, uczyłam się, robiłam kursy z biochemii, bo od czasu szkoły minęło sporo czasu i niewiele pamiętałam. Nim powstała firma, minęło kilka lat robienia kosmetyków dla siebie i dla rodziny, znajomych…  Miałam i mam wielką frajdę z robienia kosmetyków. Z przyjemnością spędzam w laboratorium długie godziny i bardzo się cieszę, kiedy zrobiony kosmetyk komuś służy, podoba się…. Kiedy ktoś jest zadowolony i prosi o kolejny.
W swojej pracy i życiu czerpiesz z natury. Co ona Ci daje?
No jak to co daje – natura to nasza matka. Z niej powstaliśmy, dzięki niej żyjemy, mamy co jeść, możemy się leczyć…. Jeśli nie będziemy korzystać z tego, co ona nam daje, to zniszczymy ją. Cieszy mnie obecna walka o ochronę środowiska, trend w kierunku zdrowego stylu życia, zdrowego żywienia…..

Jaki był pierwszy kosmetyki, który stworzyłaś?
Już wspomniałam – mydło, potem skrub, a następny był krem do twarzy dla mnie.
Jak powstają Twoje kosmetyki?
Każdy obecnie wytwarzany kosmetyk powstał albo dla mnie albo dla kogoś z rodziny – (dlatego hasło: TESTOWANE NA NAJBLIŻSZYCH). Każdą recepturę poprawiałam tyle razy aż kosmetyk stał się super i osoba zamawiająca (czytaj moje synowe, matka, wnuki….) zawołały o kolejny taki sam słoiczek. Masło naturalne powstało, gdy dowiedziałam się, że starszemu synowi urodzą się bliźnięta. Kilka miesięcy dobierałam składniki tak, aby masło było bardzo delikatne, aby lekko się rozprowadzało, nie było zbyt tłuste, a jednak mocno nawilżało i pielęgnowało delikatną skórę niemowląt. Kilka miesięcy później druga synowa zaszła w ciążę. Obie dziewczyny poprosiły, aby zrobić dla nich takie masło, ale zapachowe. Wybrały sobie zapachy – grejpfrut, a druga zieloną herbatę. Po ciąży poprosiły o takie skrub. Kiedy wnuczki podrosły, masło nie było im już tako potrzebne do pielęgnacji, jednak brakowało jakiegoś kremu, aby chronić buźki przed wiatrem, mrozem, słońcem … Tak powstał „krem ochronny”.  Moja mama jest już w sędziwym wieku i ma bardzo suchą skórę, ale masła do ciała nie chciała stosować. Zrobiłam dla niej balsam do ciała. Kremy 30+ dla synowych, 50+ dla mnie. Krem pod oczy dla mnie i przyjaciółki. Balsamy do ust dla wnuków i dla mnie….. A przy okazji z kosmetyków naszych, po kryjomu korzystają nasi mężczyźni. Np. Krem Ochronny używają nasi panowie po goleniu, Kremy do rąk powstały dla nas wszystkich. Pierwszy był o zapachu trawy cytrynowej, a moi mężczyźni poprosili o zapachu zielonej herbaty. No i tak to się toczyło i toczy.
Gdybyś miała wymienić jeden idealny, naturalny składnik do pielęgnacji ciała, jaki to by był?
Chyba nie ma takiego. Każda skóra w każdym wieku potrzebuje innej pielęgnacji. Nie ma jednego uniwersalnego surowca dla wszystkich, natomiast jest wiele, które są świetne. Ja lubię oleje babassu i baobabu.
O czym marzysz? Co planujesz?
W moim wieku to marzy się, aby mieć jeszcze długo siłę pracować i pomagać innym.

Śledźcie nasz Fanpage na FB, jeszcze dziś pojawi się tam konkurs, w którym do wygrania będą kosmetyki marki Domowy Kosmetyk.

Tagi: , ,

Powiązane wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

one × 3 =

14 udostępnień