Eliza Wesołowska – Trybała: Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy nienawidzą mnie. Jestem zbyt zajęta kochaniem tych, którzy…

O Elizie Wesołowskiej – Trybale możecie przeczytać wiele w plotkarskich mediach. Nas nie interesują jednak jej usta ani biust. W czasach, kiedy każdy rości sobie prawo do oceniania innych, Eliza pozostaje sobą i nie odpowiada na hejterskie zaczepki. Nam opowiedziała o swoich marzeniach, o własnej kolekcji sukienek dla mamy i córki oraz o tym, jak godzi bycie mamą z innymi rolami.

Plotkarskie media interesują Twoje usta, biust, to czy umyłaś włosy i dobrze się pomalowałaś…nie omija Cię także internetowy hejt. Jak sobie radzisz z taką „popularnością’?
Pamiętajcie Haters gonna hate! Portale plotkarskie wola napisać o tym, ze powiększyłam usta niż o tym, że fajnie spędziłam czas z dziećmi, ponieważ zależny im na emocjach,dyskusjach oraz kontrowersji. Zaczęłam zdobywać popularność w kontrowersyjnym programie, który cały czas się za mną ciągnie, a niektórzy ludzie zatrzymali się na tym etapie, chociaż minęło już 5 lat . . . Zazwyczaj nie odpowiadam na złe komentarze, bo wtedy karmię hejtera. Na szczęście mam tez duże grono odbiorców, od których dostaje tysiące ciepłych słów, które mnie uskrzydlają. Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy nienawidzą mnie. Jestem zbyt zajęta kochaniem tych, którzy to odwzajemniają.
Stworzyłaś własną kolekcję sukienek dla mamy i córki. Co było inspiracją do tego projektu?
Od dłuższego czasu chciałam spełnić moje marzenie i wypuścić linię sukienek dedykowanych mamie i córce. Inspiracją do tego były moje dziewczynki. Jak mogliście zauważyć, od zawsze lubiłam się z nimi tak samo ubierać. Dawało mi to poczucie jedności z nimi i zarazem wyjątkowości, dlatego powstał ELVIKOR. W moim sklepie oprócz autorskich projektów sukienek, oferuję również kompletne stylizacje na różne okazje. Pragnę, aby Mamy i ich Księżniczki mogły czuć się piękne każdego dnia i odczuwać jeszcze większą radość z wzajemnych relacji.


Jakie masz marzenia na ten rok?
Priorytetem jest  znalezienie dla mnie i dla mojej rodzinki wymarzonego gniazdka i wprowadzenie się do niego właśnie w tym roku, a poza tym to mam nadzieję, ze ten rok będzie rokiem sukcesu!
Twój mąż uprawia sztuki walki. To pewnie wiąże się z ogromnym stresem? Jak sobie z tym radzisz?
Nie łatwo jest być żona sportowca, który walczy w MMA. Przeżycia, emocje jakie towarzysza podczas walki, są nie do opisania. Przeżywam wszystko tysiąc razy bardziej, ponieważ wiem, jak bardzo poświęca się temu sportowi.  Wspieram go jak tylko mogę i bardzo się martwię o jego zdrowie. Mąż ma ogromnego ducha walki i spełnia tym swoje marzenia, a ja będę zawsze za nim stała murem.
Bywasz zazdrosną żoną?

Nie, nie bywam zazdrosną żoną. Jestem pewna swojego męża i wiem, ze nie zrobi nic, co dałoby mi powody do zazdrości. Poza tym znam swoją wartość i uważam, że nie mam konkurencji.
Twój profil na Instagramie cieszy się ogromną popularnością. A Ty sama kogo najchętniej obserwujesz?
Najchętniej obserwuję swoją rodzinę, której nie mam na co dzień i lubię wiedzieć, co się u nich dzieje.
Jak myślisz, czego inni mogą nauczyć się od Ciebie?
Potrafię pogodzić bycie dobrą mamą, żoną ze sprzątaniem i gotowaniem a przy tym wszystkim dbaniem o swój wygląd oraz sylwetkę. Dostaję wiele pytań na temat, jak ja to robię, że tak dobrze wyglądam, a wychowuję  dwójkę małych dzieci. I wydaje mi się, że przez to, że jestem zaradną i dobrze zorganizowaną osobą, udaje mi się osiągnąć wyznaczone cele i tego życzę innym kobietom. Chcieć to móc!
 
Tagi: , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis
303 shares

Jeśli podoba Ci się nasza strona, to kliknij: