Elite Bydgoszcz: Mamy misję. Chcemy pomagać innym. Pragniemy, żeby ludzi byli zdrowi i szczęśliwi. I doskonale czuli się w swoim ciele

Aleksandra i Karolina znają się od dziecka, prywatnie przyjaciółki, pasjonatki sportu i zdrowego odżywiania. Wspólnie stworzyły miejsce, w którym dzieją się prawdzie cuda…

Jak narodził się pomysł stworzenia Elite Bydgoszcz?

Od zawsze obie byłyśmy ogromnymi pasjonatkami zarówno sportu, jak i zdrowego odżywania. Znamy się od wielu lat. Mieszkałyśmy, jak to zwykłyśmy się nabijać, w tej samej wsi. Chodziłyśmy do tego samego liceum. Potem obie studiowałyśmy dietetykę.
Karolina od najmłodszych lat trenowała balet, ja natomiast grałam w koszykówkę i tańczyłam taniec towarzyski. Obie jednak zakochałyśmy się w zajęciach fitness i zostałyśmy instruktorkami. Pewnego dnia, siedząc przy kawie, pomyślałyśmy czy nie warto byłoby stworzyć w Bydgoszczy czegoś wielkiego, dedykowanego ludziom. Miejsce, w którym będziemy dzielić się z innymi naszą pasją – zdrowym stylem życia. Mamy misję. Chcemy pomagać innym. Pragniemy, żeby ludzi byli zdrowi i szczęśliwi. I doskonale czuli się w swoim ciele. To nasz cel.

Wasz zespół tworzą same kobiety, to zamierzone?

Szczerze mówiąc, obawiałyśmy się, że żaden mężczyzna mógłby z nami dwiema nie wytrzymać (śmiech). Obie mamy mnóstwo męskich cech. Jesteśmy stanowcze, lubimy tzw. konkrety, należymy do osób, które działają, a nie wyłącznie planują. Nie marnujemy czasu na plotkowanie, mamy ciekawsze tematy do rozmów 🙂 Jesteśmy szybkie i przede wszystkim (za co uwielbiamy siebie najbardziej) czytamy sobie w myślach i prywatnie przyjaźnimy się. Mówiąc poważnie, to nigdy nie wykluczałyśmy męskiego ogniwa w naszym zespole. Po prostu póki co, do naszego zespołu trafiły same fantastyczne dziewczyny.


Na Waszej stronie możemy przeczytać historie kobiet i mężczyzn, którzy dzięki Wam osiągnęli wymarzone cele. W ich relacjach można znaleźć wspólny mianownik – wszyscy podkreślają, jak wiele dała im Wasza wiara w ich przemianę. Wierzycie, że każdy może się zmienić?

Wierzymy przede wszystkim w ludzi. Przychodząc do nas po pomoc, już robią pierwszy krok. Nikogo nie oceniamy. Każdego człowieka, który do nas przychodzi, traktujemy jak czystą kartę. Nasi klienci nie przychodzą po ocenę, przychodzą po wsparcie. A my właśnie po to dla nich jesteśmy. Jak już wspominałyśmy, mamy w życiu pewną misję do wykonania. Chcemy pomóc każdemu, kto do nas trafi. W naszym centrum, poza konsultacjami dietetycznymi, oferujemy także wsparcie trenerów personalnych oraz coachów (tzw. trenerów mentalnych). Dzięki działaniu na wielu płaszczyznach, mamy większe szanse, aby naprawdę pomóc. Dodatkowo cały nasz zespół jest bardzo empatyczny. Pacjenci czują, że nam naprawdę nam na nich zależy. Konsultacje nie trwają 10 czy 15 minut, a niespełna godzinę. W tym czasie przekazujemy naszym pacjentom naprawdę mnóstwo wiedzy (wierzymy bardzo w edukację!) oraz motywacji do działania. I co najważniejsze, staramy się w nich budować jak najwyższe poczucie własnej wartości i wiary we własne możliwości! Bo wtedy wszystko staje się osiągalne.

Można powiedzieć, że bycie „fit” jest teraz bardzo trendy? Podoba Wam się ta „moda” czy widzicie w niej jakieś zagrożenia?

Jeżeli bycie „fit” rozumiemy jako dbanie o swoje zdrowie, regularną i umiarkowaną aktywność fizyczną, spożywanie nieprzetworzonej żywności i szeroko pojęty balans, to jesteśmy ogromnymi zwolenniczkami tej mody. Wszystko, co robione jest przede wszystkim z myślą o zdrowiu, a nie wyłącznie o sylwetce, będzie korzystne dla naszego organizmu. Jesteśmy za zdroworozsądkowym podejściem. Przesada w żadną stronę (ani nadmierna ilość treningów ani zbytnia dbałość o dietę nazywana mianem ortoreksji) nie będzie dobra. Zresztą same hołdujemy zasadzie 90%/10%. 90% naszych posiłków jest FIT, a 10% zostawiamy sobie… na drobne przyjemności. Dlatego proszę się nie dziwić, jak którąś z naszych specjalistek spotkają Państwo w kawiarni z pucharkiem lodów czekoladowych 🙂 Zdrowe podejście przede wszystkim.

Prowadzenie wspólnie biznesu to nie lada wyzwanie. Zdarzają się Wam różnice zdań?

Naturalnie! Jednak obie cenimy w sobie to, że nie upieramy się na siłę przy swoim zdaniu. Potrafimy rozmawiać odkładając emocje na bok. Po prostu doskonale wiemy, że liczy się dla nas wspólne dobro. W końcu gramy do tej samej bramki. Jeżeli mamy w stosunku do czegoś wątpliwości – zaczynamy razem wypisywać argumenty za i przeciw. Nie kłócimy się. Jesteśmy za szukaniem rozwiązań, a nie przeszkód.

Uzupełnijcie proszę naszą krótką ankietę:|

Nasze ulubione danie to… sushi <3
Ukochany sport to… po prostu ruch – wiele sportów sprawia nam niesamowitą przyjemność (taniec, bieganie, joga, fitness, siłownia, squash, spacery, chodzenie po górach, jazda na rolkach i wiele wiele innych <3)
Nie wyobrażamy sobie dnia bez… wyjścia na świeże powietrze (i kawy! 😉 obydwie ją uwielbiamy )
Kiedy się złościmy… oddychamy, obserwujemy siebie i swoje odczucia, pytamy siebie ,czy warto się złościć?’ ,czy mamy wpływ na sytuację, która się wydarzyła?’, zastanawiamy się czasem ,a może właśnie tak miało być?’ 🙂 i wtedy wypuszczamy w dal negatywną emocję
Najlepiej odpoczywamy… obcując z naturą (warto co jakiś czas pochodzić boso po trawce czy przytulić się do drzewa:-)), spędzając czas z bliskimi lub oddając się lekturze
Nasze motto brzmi… „Kiedy się budzisz masz dwie możliwości: spać dalej i znów marzyć lub wstać i te marzenia spełniać.”
Osoby, które podziwiamy to… ludzie, którzy do nas przychodzą. Tak – każdy człowiek jest dla nas inspiracją. Często same podziwiamy osoby, które tak wspaniale łączą życie zawodowe z czasem poświęconym rodzinie, wszystkimi obowiązkami domowymi i jeszcze przychodzą do nas, aby znaleźć przestrzeń dla siebie i zadbać o swoje zdrowie!

Tagi: , , , , , , , ,

Powiązane wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Comments

    • Olka
    • 25 stycznia 2018
    Odpowiedz

    Super laski, uwielbiam Panią Karolinę!

  1. Odpowiedz

    Fajne przyjaciółki i motywatorki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

10 + 13 =

38 udostępnień