Dagna Banaś: Ktoś kiedyś wmówił nam, że mamy grzecznie siedzieć w kącie i się nie wychylać. Więc kiedy zaczynamy prowadzić biznes, siedzimy w tym kącie i mamy nadzieję, że nas znajdą

Mówi i pisze dla kobiet. Pomaga im w spełnianiu marzeń o własnej działalności. Stworzyła grupę “Biznes kobiecym okiem – Szczęśliwe w biznesie”, miejsce wzajemnej inspiracji, wsparcia, wymiany doświadczeń.

Kobiety w biznesie nikogo dziś już nie dziwią, a jednak wciąż wiele z nas waha się przed założeniem własnej działalności, realizacją marzeń. Jak myślisz dlaczego? Co nas blokuje? Czego nam brakuje?

Moim zdaniem odwagi i pewności siebie. Kobiety są niezwykle pracowite, chętnie uczą się nowych rzeczy, są bardzo kreatywne i mają fantastyczne pomysły. Ale mimo to często obawiają się krytyki, porażki, tego, że ktoś pomyśli lub powie coś złego na ich temat. Nie wierzymy w siebie i we własne możliwości. Staramy się zadbać o wszystkich, zostawiając swoje życie i swoje potrzeby na koniec. Mamy też masę ograniczających przekonań, które wpajano nam przez lata.

Sama porzuciłaś pracę na etacie i zaczęłaś spełniać swoje marzenia. Łatwo było podjąć tę decyzję?

Oczywiście, że nie! Ja miałam o tyle łatwiej, że z pracy na etacie przeszłam na kontrakt, który w pewnym sensie był “bezpieczny”, bo wiedziałam, że cały czas będę mieć co robić. Jednak drugim krokiem było zupełne “przebranżowienie się” i biznes, który nie miał nic wspólnego z moim wykształceniem i pracą, którą wykonywałam w szpitalu. Ten biznes tworzyłam przez rok “po godzinach” i dopiero wtedy zdecydowałam się całkowicie zająć blogiem i zrezygnować z kontraktu.
Bałam się przeokropnie, ale jednocześnie wiedziałam, że to bardzo dobra decyzja i jeśli jej nie podejmę, moje życie nigdy nie będzie wyglądało tak, jak chcę.

Podkreślasz, że Twój blog to blog dla kobiet…a dlaczego nie dla mężczyzn?

Po pierwsze dlatego, że chcę pisać i mówić do kobiet. Kobieca grupa na Facebooku codziennie mi udowadnia, że kobiety są wspaniałe i wspierają się w swoich działaniach nie tylko biznesowych. Faceci zupełnie inaczej podchodzą do takich tematów. Co prawda wielu panów czyta mój blog, zapisuje się na newsletter, słucha podcastu i kupuje moje kursy, jednak piszę dla kobiet, ponieważ uważam, że kobiety mają zupełnie inne podejście do biznesu, całkiem inne problemy, dylematy, przekonania. Poza tym znam problemy kobiet i znacznie lepiej wiem, o czym kobiety chcą i powinny słuchać i czytać. Uważam też, że niestety większość facetów ma problem z uznaniem kobiety za autorytet i czerpaniem od niej wiedzy i inspiracji. Są oczywiście wyjątki, ale dla nich zupełnie nie ma znaczenia, jeśli czytają bloga na którym zwracam się do kobiet – oni są tam po to, żeby wyciągnąć coś dla siebie, a nie po to, żeby dyskutować nad formą osobową.

Stworzyłaś grupę i stronę dla kobiet  „Biznes kobiecy okiem – szczęśliwe w biznesie”. Jakie kobiety pojawiają się w grupie? Czego szukają?

Grupa “Biznes kobiecym okiem – Szczęśliwe w biznesie” jest przewspaniałym miejscem, w którym pojawiają się kobiety, które prowadzą swoje firmy albo dopiero planują je założyć.
Nie wiem jak to się stało, ale jak dotąd w grupie pojawiają się niesamowicie pozytywne i inspirujące kobiety, które tworzą tam po prostu nieziemską atmosferę. Wspierają się, podpowiadają sobie, nawiązują współpracę biznesową, a także zaprzyjaźniają się.
Czego szukają w grupie? Myślę, że wsparcia, wiedzy (mamy tam przeróżne transmisje na żywo, z których można czerpać sporo darmowej wiedzy), inspiracji, kontaktów biznesowych. Okazuje się, że wspólnie możemy zdziałać znacznie więcej, taka wspierająca się społeczność jest też dla kobiecych biznesów czymś bardzo potrzebnym, ponieważ często nie mamy zbyt wiele wsparcia wśród rodziny czy znajomych. W grupie można poradzić się bardziej doświadczonych w biznesie koleżanek, można nawiązać bardzo ciekawe i cenne znajomości, można się zainspirować, ponieważ kiedy “Szczęściary” (tak określam dziewczyny w grupie, ponieważ uważam, że jeśli będziemy myśleć o sobie, że jesteśmy szczęściarami, nasz mózg podświadomie dostarczy nam na to dowodów) opowiadają swoje historie, to aż się czasem wierzyć nie chce, jakie to niesamowite kobiety.
W grupie można też znaleźć nowe klientki, ponieważ lubimy kupować u siebie wzajemnie i kiedy poszukujemy jakiegoś produktu albo usługi – pytamy w grupie.
Tak naprawdę grupa ciągle się rozwija – w kontekście wyzwań, przeróżnych pomysłów, które tam realizujemy, lajwów merytorycznych i innych nowości. Więc z czasem będzie tam można znaleźć jeszcze więcej.

Z jakimi problemami najczęściej spotykają się kobiety w biznesie?

Moim zdaniem oprócz zbyt małej pewności siebie, właśnie z brakiem wsparcia. My kobiety, działamy zupełnie inaczej. Potrzebujemy takiej “wioski wsparcia”, gdzie wygadamy się, wypłaczemy, dostaniemy dobrą radę i dobre słowo. I kiedy czujemy, że nie jesteśmy same – już możemy podbijać wszechświat. Ponadto, ktoś kiedyś wmówił nam, że mamy grzecznie siedzieć w kącie i się nie wychylać. Więc kiedy zaczynamy prowadzić biznes, siedzimy w tym kącie i mamy nadzieję, że nas znajdą. W dzisiejszych czasach to niestety zwykle nie działa. Trzeba nauczyć się promować, mówić o sobie, pokazywać się. To właśnie częste problemy kobiet w biznesie – wstydzimy się tego, bo wmówiono nam, że tak kobiecie nie wypada.

To na koniec – zdradź nam – jak być szczęśliwą w biznesie?

To bardzo proste 🙂 Trzeba robić to co się kocha, w czym się jest dobrym, robić to na własnych zasadach i zarabiać na tym dokładnie tyle, ile się chce. Nie twierdzę, że własna firma jest dla każdego, ale uważam, że każda z nas może sobie pozwolić na realizowanie marzeń i życie po swojemu. Nie wszystkie jednak mamy odwagę po nasze marzenia sięgać, ale kiedy zakładamy firmę, zwykle kieruje nami jakieś wielkie marzenie – o wolności, lepszych zarobkach, zupełnie innym życiu. Chciałabym, żeby kobiety nie zapominały o tych marzeniach i zadbały o to własne szczęście, o siebie.

Zapraszamy na bloga Dagny – szczesliwawbiznesie.pl oraz do grupy – www.facebook.com/groups/szczesliwe.

Tagi: , , , , , , ,

Powiązane wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Comments

    • Olka
    • 25 stycznia 2018
    Odpowiedz

    Bardzo motywujący artykuł!

    • Stanisława
    • 25 stycznia 2018
    Odpowiedz

    No właśnie….to dlaczego siedzi cicho w kącie autor/ka tego tekstu?

      • e-inspiracja.pl
      • 25 stycznia 2018
      Odpowiedz

      Nie siedzi 🙂 ciężko pracuje, działa i promuje swoją działalność!

  1. Odpowiedz

    My progгammer is trying to persuade me to
    move to .net from PHP. I have always disliked the idea because
    of the costs. But he’s tryiong none the lesѕ.
    I’ve been usіng WordPress on numeгous websites for about a year and am anxious about switchіng
    to аnother platform. I һave heard great things about blogengine.net.

    Іs there a way I can import all my wordpress poѕts into it?
    Any қind of help would be greatly appreciateⅾ!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

18 + 8 =

34 udostępnień