Ala Zastary: Ta płyta będzie osobista, ale nie ekshibicjonistyczna

Zdobytą każdą słodycz oddam tobie/ Poduszkę, żeby było ci wygodnie/ Myślami, które błądzą mi po głowie/Chcę dzielić się, zamiast chować w sobie – śpiewają w utworze pt. „Nie otwieraj powiek”. Alicja i Jakub są niepowtarzalną parą. Nam opowiedzieli między innymi o tym, jak wygląda ich współpraca, co ich inspiruje i o czym marzą, o przejściu między beztroskim życiem chwilą a zorganizowaną i odpowiedzialną dorosłością…

(fot. Joanna Kamińska)
Opowiedzcie, jak się poznaliście i jak powstał pomysł na założenie zespołu?
Jakub: Poznaliśmy się w innym zespole New People, który zresztą niedawno wydał swoją debiutancką płytę. Nasza znajomość zaczęła się więc od współpracy czysto zawodowej. Potem stwierdziliśmy, że ciekawie byłoby coś wspólnie zrobić. Praktycznie od samego początku naszego poznania razem nagrywaliśmy piosenki, wtedy nie wiedzieliśmy jednak jeszcze pod jakim szyldem to wydamy.
Za co się polubiliście?
Ala: Polubiłam Kubę za poważne podejście do muzyki, pracowitość i zorganizowanie. Za umiejętność komponowania piosenek i słuchania drugiej osoby oraz za rozbrajający uśmiech!
Kuba: Nie powiem nic oryginalnego jeśli przyznam, że oczarował mnie głos Ali już na pierwszej próbie zespołu. Oprócz tego ma w sobie dużo pokory i ciepła. Jest też dobrym słuchaczem i ma w sobie rodzaj muzykalności, który jest mi bardzo bliski – wyczucie melodyczno-rytmiczne i cierpliwość w wyszukiwaniu najlepszej drogi z możliwych. Swoją drogą – brzmimy jak bohaterowie Randki W Ciemno.
Ile lat temu to było?
Ala: Trzy.
(fot. Joanna Kamińska)
Ala Zastary – skąd taka nazwa?
Jakub: Zastary to mój dawny pseudonim. Dodaliśmy do tego imię Ali.
Ala: Na początku chcieliśmy stworzyć całkiem nową nazwę. Uznaliśmy jednak, że warto kontynuować to, co już wcześniej zapoczątkowaliśmy.
Wasz pierwszy singiel „Pilot” został bardzo entuzjastycznie przyjęty zarówno przez słuchaczy jak i krytyków. Czy to wywarło na Was presję?
A: Na pewno bardzo, bardzo zmotywowało. Dodało pewności, że to co robimy może się podobać i ma szansę dotrzeć do szerszej publiczności. Ja osobiście nie odczuwałam presji, zdecydowanie bardziej motywację.
J: Ja też bym nie mówił o presji. Tytuł „Pilot” jest nieprzypadkowy, to mniej więcej tak jak z serialami, które zaczynają się od pilotażowego odcinka. Na podstawie opinii wybranej widowni decyduje się, czy dalej kontynuować pracę. Dla nas Pilot też miał taki cel. Okazało się, że jest bardzo fajnie i idziemy w to.
(fot. Katarzyna Maluga)
(fot. Katarzyna Maluga)
Czyli jeśli te opinie byłyby krytyczne, nie kontynuowalibyście tej przygody?
J: Myślę, że pracowalibyśmy nad tym projektem, ale może w tej chwili tak bardzo byśmy się na nim nie skupiali.
A: I na pewno zmienilibyśmy strategię działania.
W Walentynki ukazała się wideosesja Waszego drugiego utworu „Nie otwieraj powiek” przy współpracy z Warsaw Jungle. Dlaczego wybraliście akurat tę datę?
A: Klimat tego miejsca, ciepła scenografia, jaką przygotowali dla nas Beata i Remek sprawiły, iż uznaliśmy, że Walentynki to idealny czas na puszczenie w świat tego „obrazka”- piosenki o miłości .
Dlaczego wybraliście jako tło do swojego utworu mieszkanie Beaty i Remka?
J: Beatę i Remka znamy już od dłuższego czasu. Stworzyli wyjątkowe miejsce – najmniejszą miejską dżunglę w Warszawie, w którym chcą teraz organizować cykliczne koncerty. My po prostu poszliśmy na pierwszy ogień.
Teksty do obu piosenek napisaliście wspólnie. Jak one powstawały?
Ala: Słowa do pierwszego utworu napisaliśmy wspólnie, podzieliliśmy się zadaniami. Do Nie otwieraj powiek ja samodzielnie stworzyłam tekst, a Kuba dodał kilka słów i rad.
J: Nasza współpraca przebiega raczej gładko, dobrze porozumiewamy się na muzycznym polu. Ostatnio pojawiły się pewne blokady. Związane jest to z tym, że pracujemy nad całością. To dużo trudniejsze zadanie. Jedną piosenkę łatwiej stworzyć niż cały album.
Kiedy możemy spodziewać się płyty?
J: Chcemy ją skończyć wiosną, ale nie wiemy jeszcze, kiedy ją wydamy.
O czym będą kolejne piosenki?
J: O innych i o nas. Dla mnie źródłem piosenek, które w tej chwili piszę jest coś co powstaje między ludźmi, których chciałbym w nich opisać, a tym co sam jestem w stanie poczuć gdy wyobrażę sobie, że jestem w ich butach. Do tego dochodzą ramy koncepcyjne, które sobie narzucamy.
A: Ja w tekstach stawiam na autentyczność. Ostatnio, nie wstydzę się swoich słabości, śpiewając o nich mierzę się z problemem i czuję ulgę. W naszych tekstach zauważam zmaganie się i opisywanie momentu przejścia między beztroskim życiem chwilą a zorganizowaną i odpowiedzialną dorosłością.
Co Was inspiruje?
A: Na pewno filmy, które wspólnie oglądaliśmy oraz inni twórcy. Do naszych ulubionych artystów należą: David Lynch, bracia Coen, Andrzej Zaucha, Paul Thomas Anderson czy Frank Ocean.
J: Inspirujemy się również naszym życiem, naszymi znajomymi. Muzyką, której słuchamy. Myślę, że nasza płyta będzie osobista, ale nie ekshibicjonistyczna. Będzie w niej dużo nas, naszych przeżyć, emocji.
Jakie macie plany na najbliższe miesiące?
A: Szykujemy się do występu m.in. na festiwalu Spring Break w Poznaniu. Zagramy 19.04 w klubie Dragon w rozszerzonym, czteroosobowym składzie.
J: Niebawem opublikujemy też nagranie wideo z naszego koncertu na drugich urodzinach Sofar Wrocław.
A: Myślimy też o podróży do Portugalii.

Tagi: , , , , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis