ACEPHALA: Tworzymy modę dla współczesnej kobiety, która lubi prowokować otoczenie i ma do siebie dystans

Twórcy Acephalii udowadniają, że moda to coś więcej niż ubrania. Stworzyli własny, oryginalny sposób komunikacji ze światem. Ich kolekcje są manifestem wolności, walki z nierównościami społecznymi, przełamywaniem stereotypów.

Nam zdradzili, czym zaskoczą nas w kolekcji wiosna/lato, opowiedzieli o współpracy z artystką Dorotą Pawlicką oraz dlaczego  symbolem ich marki jest kobieta bez głowy.

Wasza nazwa Acephala oznacza kobietę pozbawioną głowy, niespełna rozumu, wariatkę – opowiedzcie jak narodził się pomysł na powstanie marki, która łączy w sobie tyle różnych dziedzin?
Bartek Korzeniowski: Moda to dla nas nie tylko ciuchy, ale szerokie zjawisko na styku różnych dziedzin: designu, biznesu, marketingu, socjologii, psychologii i kultury. Oboje z Moniką jesteśmy spoza branży. Kiedy podejmowaliśmy decyzję o założeniu marki modowej, od początku chcieliśmy, żeby była ona czymś więcej niż marką ubraniową, a raczej bardziej interdyscyplinarnym projektem artystycznym.
Monika Kędziora: Chcieliśmy za pomocą ubrań i powstających dookoła nich fotografiom, filmom czy perfomensom, mówić o tym, co jest dla nas istotne, zawierać głos w dyskusji. Motyw acephali czyli „kobiety bez głowy” spina wokół siebie całe spektrum tematów i inspiracji.
Na Waszym Fanpage przeczytałam: „(moda) to narzędzie do wyrażania siebie wbrew wszelkim stereotypom”. Rozwińcie myśl.
MK: Stereotypy mnie fascynują. To takie uładzone, porządkujące rzeczywistość twory, które wystarczy lekko zadrapać i już nie można zatrzymać procesu ich rozpadu. Zaskakujące, ile takich konstrukcji wciąż funkcjonuje we współczesnym świecie. Każda z naszych kolekcji powstała z chęci subwersji. Przyglądamy się kulturowym kliszom, przez które ogląda i definiuje się kobiety i bawimy się tym obrazem aż do momentu, kiedy ulegną ośmieszeniu i odwróceniu.
BK: Działamy w oparciu o żart i ironię. Szukamy inspiracji w stereotypowych, upraszczających figurach, takich jak „histeryczka” czy „kura domowa” i nadajemy tym określeniom nowe znaczenia. Wykorzystujemy elementy tych skojarzeń i budujemy z nich nową jakość. Za pomocą krojów, tkanin, stylizacji i nadruków, tworzymy modę dla współczesnej kobiety, która lubi prowokować otoczenie i ma do siebie dystans.
Mocno angażujecie się w walkę z nierównościami społecznymi. Wspieraliście akcję metoo, czarne marsze- czego wyrazem jest Wasza najnowsza kolekcja „Neo-suffragette”. Opowiedzcie o niej.
MK: Ta kolekcja powstała dość spontanicznie, jako odpowiedź na to, co działo się (i wciąż się dzieje) w Polsce i na świecie w kwestii łamania praw kobiet.
BK: Stworzyliśmy kolekcję będącą swego rodzaju manifestem. Ale z drugiej strony mundurkiem, w którym można wyjść na ulicę. Ważnym elementem tej kolekcji były nadruki, które zaprojektowała dla nas artystka Dorota Pawlicka. Pokazują one historię marszy kobiecych od XIX wieku do dzisiaj: sufrażystki, marsz w Waszyngtonie i polski czarny protest. T-shirt z takim nadrukiem jest znakiem przynależności do wspólnoty kobiet, które chcą walczyć i nie dadzą odebrać sobie głosu.
Uważacie, że da się połączyć wysoką sztukę z modą użytkową dla „mas”?
BK: Dzisiaj coraz trudniej przeprowadzić podział pomiędzy kultura wysoką i niską. Powstają pop-opery czy seriale operujące językiem ambitnego dramatu psychologicznego. Najbardziej luksusowe domy mody łączą kreacje haute-couture z trampkami. Sztuka ląduje na ubraniach i dodatkach.
MK: To co w modzie ciekawe, to też to, że można też iść w drugą stronę i właśnie użytkowym ubraniom nadać aspekt komunikatu, manifestu czy nawet sztuki. Ubrania, przez to, że nosimy je na sobie, mają wymiar bardzo osobisty i dlatego są idealnym narzędziem do manifestowania naszej wizji świata.
Myślicie już o sezonie wiosna/lato? Czym nas zaskoczycie?
MK: Kolekcja na wiosnę/lato 2018 została zatytułowana „On how to be creative and not get mad” i jest wariacją na temat garderoby do pracy, nieco ironicznym odwróceniem sztampowych rad kolorowych magazynów, jak wygląda „power suit”.
BK: Kolekcja jest już dawno gotowa. Premierowo pokazywaliśmy ją we wrześniu w Kijowie w ramach Mercedes Benz Kiev Fashion Days, później w listopadzie w Katowicach. Teraz jesteśmy w fermencie przygotowań kolekcji do sprzedaży (pojawi się już 1 marca). Wprowadzamy ostatnie poprawki do wzorów ubrań i pracujemy nad kampanią kolekcji, która ukaże się w formie pierwszego numeru Acephala Gazette. Więcej szczegółów będziemy zdradzać wkrótce.

Acephala to także miejsce dla mężczyzn, znajdują się tu chociażby ubrania od Delikatessen. Dla jakich mężczyzn jest to propozycja?
BK: Rzeczywiście w naszym butiku mamy także ubrania dla mężczyzn, ale nie nasze, tylko marki Delikatessen, z którą łączy nas estetyka, tkaniny i wizja mody.
MK: Od jakiegoś czasu przymierzamy się do stworzenia kolekcji męskiej, wypuszczaliśmy pojedyncze męskie modele, głównie za namową klientów. Chcielibyśmy bardzo, żeby ta oferta była większa i żebyśmy mogli pokazać linię męską. Trzymajcie kciuki!
Tagi: , , , , ,

Powiązane wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Comments

  1. Odpowiedz

    Świetne. Dawno nie spotkałem się z tak ciekawym podejściem do mody!

  2. Odpowiedz

    Muszę bliżej przyjrzeć się ich kolekcjom..

  3. Odpowiedz

    My brother suggested I wouuld possibly like this website.

    He was entirely right. This post actually made my day.

    You can not believe simply how a lot time I had spent for this info!

    Thanks!

  4. Odpowiedz

    Nice post. Ӏ was checking constantⅼy this blog and I’m impressed!
    Ꮩery uѕeful information ѕpecifically the lawst рart
    🙂 I care for sych info ɑ lot. І ԝаs sreking tһis certain info fⲟr a ⅼong time.
    Thank youu and good luck.

  5. Odpowiedz

    Hi there! Ƭһis iis my 1st cоmment һere so Ι just wanted tto givе a quick shout ᧐ut aand say I genuinely enjoy reading throuցh yߋur articles.
    Cɑn yߋu recommend any othsr blogs/websites/forums tһat go over the sаmе subjects?
    Ƭhank you so much!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

5 − 3 =

15 udostępnień